Powstanie, czyli niegasnąca nadzieja

Stojący na baczność żołnierze

72 lata. Tyle czasu upłynęło od wybuchu jednego z najważniejszych polskich powstań – Powstania Warszawskiego. Po stronie polskiej około 10 tysięcy zabitych żołnierzy, 150-200 tysięcy zabitych cywilów. Ponadto kilka tysięcy zaginionych, rannych, wziętych do niewoli. Tłumy uciekających mieszkańców Warszawy. Suche dane, orientacyjne liczby… W żadnej mierze nie oddają tego, jak wiele ten wolnościowy zryw znaczył i nadal znaczy dla narodu polskiego.

Godzina ,,W”

Oficjalnie: ,,W” jak ,,Wybuch”, ,,Walka”, ,,Wystąpienie”. Niemniej ten moment – godzina 17:00, 1 sierpnia 1944 roku – może kojarzyć się z wieloma innymi słowami. ,,Wolność”, ,,Wiara”, ,,Wytrwałość”, ,,Wierność” – wartości, które dla powstańców miały bezcenne znaczenie. Do walki ruszyli głównie ludzie młodzi, przepełnieni wzniosłymi ideałami, pragnący uwolnienia ojczyzny. Za broń często służyła im jedynie gotowość do poświęceń i miłość do ojczystego kraju.

Powstaniec, czyli człowiek

Powstaniec nie był tylko częścią mas walczących o wolność. Był indywidualną jednostką. Miał rodzinę, przyjaciół, plany na przyszłość. Idąc do powstania starał się wierzyć, że uda mu się przeżyć. Mało kto zakładał, że zginie, nie wróci. Każdy wiedział, iż taka możliwość istnieje, ale wolał odsuwać od siebie świadomość, że może go dotyczyć – wierzył w zwycięstwo, które zapewni lepszą przyszłość.

Młodzi ludzie szli do walki ze strachem i marzeniami. Motywowała ich wola przetrwania. Nie myśleli o tym, że już na zawsze zapiszą się na kartach historii – ostatecznie i tak na ustach przyszłych pokoleń miały się błąkać tylko nazwiska przywódców lub tych, którym sławę zapewniła literatura. Tym czasem to właśnie ci zapomniani zrobili dla powstania najwięcej, poświęcili życie dla ojczyzny. Oddali marzenia dla ideałów, przyszłość i życie własne dla przyszłości i życia innych.

W piwnicach

Nie wiem, czy wypada nam dziś oceniać postawy z tamtych lat. Dla mnie bohaterami nie są tylko powstańcy, ale również ci wszyscy słabi i niedołężni – starcy, kobiety, dzieci; ci, którzy nie wystawili się na strzały, by ukrócić życie pełne bólu i upodlenia, którzy za wszelką cenę starali się przetrwać skrywając siebie i swoje rodziny w piwnicach oraz kanałach, żywiąc się okruchami miłości i resztkami pożywienia – za takie postawy rosną w mych oczach. Nie chcieli walczyć, pragnęli jedynie godnego życia. Wspólnie się modlili, snuli opowieści, kultywowali rodzinne legendy i bohaterskie postawy zapisane w historii kraju. Mimo że było im naprawdę ciężko, nie zagubili swoich wartości. W brudzie, chorobach, ciemnościach i głodzie zdarzały się czyny zasługujące na najwyższe odznaczenia. Warszawiacy stworzyli wyjątkową, podziemną społeczność. Pokazali, że nawet w obliczu największej tragedii można zachować godność.

Pamięć zapłatą za poświęcenie

Opinie na temat wybuchu powstania są bardzo rozbieżne. Jednak rocznica powinna być dniem pamięci, nie oceny. Nie chodzi o wybielanie powstania, gdyż nie można odmówić racji wielu krytykom, którzy zwracają uwagę na złe przygotowanie, na brak sprzętu i broni. Powstańcami byli zwykle ludzie młodzi, niedoświadczeni, niezaprawieni w walce.

Dla naszych wrogów ten zryw nie miał większego znaczenia, tym bardziej, że ,,sprawa polska” została przesądzona już wcześniej, podczas konferencji w Jałcie i Teheranie. Jednak dla ówczesnych Warszawiaków powstanie było oznaką woli walki i wiary w to, że wolność jest do odzyskania.

,,Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta.” napisał Carlos Ruíz Zafón – te słowa stanowią kwintesencję tego co my, żyjący w wolnym kraju, mogący bez lęku zasypiać i budzić się, możemy zrobić dla tych, którym to zawdzięczamy. Pamiętajmy o poświęceniu ludzi młodych i starszych. Nie zapominajmy o tych, którym powstanie odebrało najbliższych i o tych, którzy po jego upadku skazani zostali na wygnanie. Możemy się spierać o zasadność organizacji powstania, możemy mieć różne poglądy na wiele spraw. Jednak mimo różnic wszyscy jesteśmy coś winni tym, którzy walczyli o wolność. Pamiętajmy o tym zawsze, zwłaszcza w tak szczególnym czasie, jakim jest rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.

1 sierpnia przystańmy na chwilę, pochylmy głowy. W ciszy uczcijmy pamięć bohaterów.

Jedna myśl na temat “Powstanie, czyli niegasnąca nadzieja

Możliwość komentowania jest wyłączona