Osoby głuche na rynku pracy

Mężczyźni w kombinezonach pracowniczych porozumiewający się w języku migowym

Kolejnym zagadnieniem, które postanowiłam omówić, jest sytuacja osób głuchych na rynku pracy. Problemy zaczynają się już na etapie edukacji, o czym wspominałam przy okazji problemów z dostępnością. Skupię się na kłopotach ze znalezieniem pracy, a następnie na sytuacji pracowników z uszkodzeniami słuchu.

Problemy ze znalezieniem pracy wynikają między innymi z utartych stereotypów. Osoby głuche postrzega się jako ,,dziwne”, odizolowane, mające problemy w kontaktach z innymi i wykonywaniem trudniejszych zadań. To krzywdzące wyobrażenie, niemające pokrycia w rzeczywistości. Osoby głuche mają lepiej rozwinięte inne zmysły, takie jak wzrok czy dotyk, a ich ewentualna izolacja z reguły nie wynika z własnej woli, tylko z nastawienia społeczeństwa. Ponadto sam fakt ,,inności”, jaką dla niektórych jest głuchota, zniechęca pracodawców. Kłopotem bywa zwykle także uzyskanie zezwolenia lekarskiego na pracę. Wynika to z restrykcyjnych przepisów dotyczących między innymi obsługi maszyn, a także z tego, że pracodawcy nie informują w skierowaniu na badania o przystosowaniu miejsca pracy do potrzeb osób głuchych. Taka sytuacja powoduje, że osobom niesłyszącym bardzo trudno uzyskać zaświadczenie zezwalające na zatrudnienie.

Przy poszukiwaniu pracy jednym z podstawowych kryteriów jest wykształcenie. Osoby głuche muszą pokonywać wiele barier w związku z kształceniem, spora część kończy swoją edukację na poziomie zawodowym. Według statystyk, większość pracujących to absolwenci gimnazjów, techników, szkół zawodowych, dużo rzadziej studiów. Niestety należy zwrócić uwagę również na to, że próg zdawalności egzaminów zawodowych wśród głuchych jest bardzo niski, co świadczy o słabym przygotowaniu do zawodu. Tym samym osoby niesłyszące zwykle wykonują zawody niewymagające wysokich kwalifikacji (np.: rolnik, rybak, robotnik przemysłowy etc.). Tym samym w przypadku kryzysu są zwalniani jako pierwsi. Trudności występują także przy okazji szkoleń lub wspominanych badań lekarskich, gdyż w czasie kontaktu z lekarzem rzadko dba się o zapewnienie obecności tłumacza, a kursy zawodowe rzadko są tłumaczone na język migowy.

Nie bez znaczenia pozostaje nastawienie niektórych osób głuchych. Obawiają się utraty różnych świadczeń (np. renty), a także konieczności ciągłego dokształcania się. Zniechęca także strach przed byciem jedyną osobą niesłyszącą, co wpływałoby na kontakty ze współpracownikami, możliwość swobodnej rozmowy etc. Dużą rolę odgrywają także czynniki nieobce osobom słyszącym, takie jak zmianowy charakter pracy, dużo odległość od miejsca zamieszkania, lęk przed odpowiedzialnością.

Warto przyjrzeć się sytuacji pracujących osób głuchych. W większości są one zadowolone z wykonywanej pracy, mają dużą pewność w związku ze stałością zatrudnienia. Dodatkowo osoby z niepełnosprawnością słuchu najrzadziej korzystają ze zwolnień na badania lekarskie. Niestety głusi bardzo często są nieświadomi tego, jakie uprawnienia i świadczenia im przysługują, a co za tym idzie – nie wykorzystują ich w pełni. Niemniej głusi z reguły pozytywnie podchodzą do możliwości pracy na pełny etat, przy czym nieduże znaczenie ma dla nich to, czy wykonywany zawód jest interesujący.

Położenie osób głuchych na rynku pracy nadal jest bardzo trudna. Należy umożliwić im swobodniejszy dostęp do niektórych zawodów, bardziej dbać o ich poczucie komfortu w miejscu pracy. Konieczne jest prowadzenie badań i analiz rozwoju sytuacji, a także szkoleń dla pracodawców oraz pracowników. Dodatkowo należy zwalczać stereotypy, promować zatrudnianie osób z niepełnosprawnością słuchu i umożliwiać im swobodne poszerzanie kompetencji, na przykład poprzez tłumaczenie kursów na język migowy. Istotne jest również zapewnianie obecności tłumacza w czasie badań lekarskich czy niektórych spraw zawodowych.

Osoba z niepełnosprawnością słuchu wcale nie musi oznaczać dla pracodawcy problemu. Wystarczy odrobina empatii, wsparcia i zaangażowania. Głusi zmagają się z wieloma przeciwnościami, a możliwość podjęcia pracy zawodowej może poprawić ich zdrowie psychiczne, przywrócić wiarę we własne możliwości. Postawmy się w ich sytuacji, pomagajmy w miarę własnych możliwości.

Tekst powstał w oparciu o raport: Dunaj Magdalena, ,,V. Osoby głuche na rynku pracy” [W:] ,,Sytuacja osób głuchych w Polsce. Raport zespołu ds. g/Głuchych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich”, pod red.: Świdziński Marek, Warszawa, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, 2014, wyd. I, s. 89-103.

6 myśli na temat “Osoby głuche na rynku pracy

  1. W końcu ktoś ogarnięty!
    mało osób wie o problemach osób niesłyszących, głuchych oraz słabosłyszących.
    pisze osoba słabosłysząca z dużym ubytkiem słuchu, chcąca znaleźć lepszą pracę taką jak obsługa maszyn – dla osób słabosłyszących to jest idealna praca ze względu na niewymagalność kontaktu z innymi przy owej pracy. niestety poprzez przepisy nie otrzymam zgody lekarza na udział w takowej pracy, co jest smutne.
    Pozdrawiam wszystkich Rafał 🙂

  2. Przestańcie z tymi rentami.Od 2005 głuchoniememu nie należy się nawet renta socjalna.Ale wygodnie jest mówic”głusi nie chcą pracowac lub mało zarabiają bo się boją utraty renty”.

  3. Szkoda, że nasze Państwo nie podchodzi tak do tej całej sytuacji. Poznałam dziewczynę , która jest wartościowa osobą traci słuch z dnia na dzień na jedno uch juz nie słyszy. Straciła pracę przez to , że jest niepełnosprawna. Renta to śmieszne pieniądze ok 700 zł i powiecie mi jak za to przeżyć opłacić mieszkanie, rachunki i jeszcze nie mówiąc o podstawowych rzeczach. Pracodawcy nie chcą zatrudniać takie osoby, a urzędy i władza nie dają alternatywy dla tych ludzi. Przykre jest to, że taka osoba chce być niezależna, a nie może być, bo ma cały czas kłody rzucane pod nogi. Wola dać 500+ , wymyślają jakieś mieszkaniowki zamiast pomóc osobom , które naprawdę tego potrzebują. Szkoda ….. że jesteśmy tak daleko od standardów, które są w innych krajach 🙁

  4. GLUCHA

    Glusi już nie mają rent , bo według państwa sa zdolni do pracy . Ustawa z roku 2013 . Również nie mają żadnych ulg, typu bilety a nawet się mówi ze sa zbyt rozszczeniowi ( sa zdrowi czego chcą a Gluchota, to nie choroba ) Ja nie wiem , jak dostała rentę , chyba przed rokiem 2013 . Ja co rusz tracę pracę , bo szefom nie chce się pisać na kartce bym zrozumiała polecenia . Ciut lepiej mają slaboslyszacy

    1. Przepraszam , ale nie ustawa z 2013 , tylko z 2003 r. Wtedy to rząd PIS-u nakazał odbierac renty socjalne gluchoniemym. Renty nie dostaniemy , maszyn w ruchu- np, strugarek do drewna- nie wolno obsługiwac.Można tylko nożykiem obrabiac drewno, a raczej te kłody rzucane pod nogi. My jesteśmy zdolni do pracy , a tym niezdolnym wolno pracowac i jeszcze zwiększa się limity zarobków do 130 % średniej krajowej , i przy maszynach w ruchu też mogą pracowac … bo słyszą.

Możliwość komentowania jest wyłączona