Kategoria: święta

Więcej o: Światowy Dzień Świadomości Autyzmu 2019

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu 2019

My się umiemy dostosować do wymogów społecznych, Autysta nie.

Bywają ponadprzeciętnie inteligentni. Są uzdolnieni kierunkowo. Mają ukryte talenty. Ponadto charakteryzuje ich nadwrażliwość lub niedowrażliwienie w sferze zmysłów. Myślisz, że to o Tobie? To sprawdźmy, jakie granice ma ciało pełnosprawnego człowieka.

Nadwrażliwość słuchowa – jakiś konkretny dźwięk, w konkretnej sytuacji, jest nie do wytrzymania. Weźmy takie szczekanie psa – może spowodować, że osobie ze spektrum autyzmu robi się wręcz niedobrze, pęka głowa, od czego gotowa jest uciekać nie zważając na swoje bezpieczeństwo. Inni słyszą tyle bodźców słuchowych, że nie słyszą, gdy ktoś do nich mówi. Czasami powtarzają po kimś jakieś słowa, co powoduje, że lepiej słyszą i rozumieją to co się do nich mówi. Spotkałeś się z tym? A znasz białe szumy? Takie słyszenie własnego organizmu, które sprawia, że słyszysz np. przepływ krwi w żyłach. Autyści mają tę zdolność, ale nie zawsze jest to zaleta, bo skupiają się na szumach i dekoncentrują w otoczeniu. Osoby przeziębione ten super słuch bardzo boli. Mówią np. – jestem przeziębiony i zaraz mi serce wypadnie – bo tak kołacze i mocno uderza, że powoduje lęk. A co jak wypadnie? Taki strach paraliżuje. Wyłącza z codzienności.

Nadwrażliwość na zapach – Czy wiesz, że każda papryka – czerwona, żółta i zielona – pachną inaczej, tak samo jak inaczej smakują? To, że coś się przypala w kuchni, podczas gdy wszyscy siedzą w salonie – tylko nadwrażliwość pozwoli wyłapać tę sytuację na wstępnym etapie. Mokry pies, chińskie jedzenie, perfumy, spaliny… Czy Ciebie też takie zapachy wyprowadzają z równowagi?

Wzrok. Gdy Autysta w czasie rozmowy patrzy w bok, a nie w oczy, to nawet lepiej, wtedy skupia na rozmowie, a nie na krzywych kreskach makijażu. Źle reagują na różnego rodzaju światło, albo na ciemność. Czytają, ale po otwarciu książki nie są w stanie przeczytać zdania, bo widzą plamę, w którą zlewają się litery, słowa, zdania. Z kosza pomarańczy nie podadzą jednej, bo bodźce dookoła powodują rozproszenie i wnętrze kosza wydaje się plamą, a więc pomarańczy w nim nie ma. Kolory mogą mieć znaczenie. Nie może być jednolicie, bo wtedy człowiek staje się jedną plamą, jak te pomarańcze w koszu. Autyści czasami oczekują intensywnego makijaży u kobiety, ale jaskrawość, np. ścian, może powodować niepokój. Często myślą obrazami a nie słowami. Każda rzecz musi mieć swoje miejsce, zmiana położenia o kilka centymetrów jest od razu dostrzeżona i budzi niepokój. Zdarzają się sytuacje, gdy rodzice muszą siedzieć przez kilka godzin w jednym miejscu, żeby dziecko odzyskało spokój. Opadnie ramiączko dla towarzysza, będzie poprawione, bo potrzebne jest poczucie ładu. Zdarza się, że osoby ze spektrum autyzmu mają również epilepsję i wtedy są pewne czynniki, jak płomyk świecy, czy jarzeniówka, które mogą wywołać atak epilepsji.

Smak. Niektóre smaki kojarzą się tak dobrze, że widząc coś, co ten smak przypomina, osoba z autyzmem jest w stanie dosłownie rzucić się na to, zabrać komuś, nie zważając na sytuację i okoliczności. Autyści potrafią być monotematyczni, np. jedzą całe życie makaron. Ważna jest struktura jedzenia – niektórzy preferują tylko przeciery, inni tylko twarde jedzenie.

Ale może wystąpić również niedowrażliwienie. Nas zmysły ostrzegają przed różnymi rzeczami, niektórych Autystów nie. Trzeba uważać, by nie zrobili sobie krzywdy. Osoba z autyzmem, gdy robi się głodna, jest w stanie zjeść wszystko, żeby mieć poczucie sytości – piasek, mydło, wypić płyn do naczyń. W takich chwilach nie czują smaku, nie rozróżniają, czy coś jest dobre czy złe.

Czucie. Niektóre osoby nie mają poczucia swojego ciała, nie czują ciężaru i mają wrażenie nieważkości – jak w kosmosie. Każda czynność wymaga w takiej sytuacji dużego wysiłku: kroki, uchwycenie czegoś, stanie pionowo. Do normalnego funkcjonowania potrzebne jest „sprowadzenie na ziemię”; trzeba Autystę mocno pociągnąć, ścisnąć, by poczuł swoje ciało. Zdarzało się, że policja zgarniała Autystę z ulicy tylko dlatego, że chwiał się idąc, czyli sprawiał wrażenie pijanego. Ale jak iść prosto w kosmosie? Czy policja zna odpowiedź na to pytanie? By „zejść na ziemię” Autysta wygina palce, skacze, biegnąc uderza w ścianę – to powoduje, że czuje się lepiej, bo czuje swoje ciało. Niektórzy, nie czując ciała, mogą zrobić sobie krzywdę – nie odczuwają bólu, więc nie poczują też bólu złamanego palca, żaru ognia, mrozu, czy wbijającego się w rękę szkła ściśniętej w ręku szklanki.
Ale zdarza się, że to czucie swojego ciała jest za mocne i powoduje przeciążenie. I wtedy – tak po prostu – nie jesteś w stanie wstać. Obecność innych, dotyk, głosy – przerażają. Czujesz się jak mucha w smole, która nie znajduje ratunku…

Brak dostępnego opisu zdjęcia.